26 lipca 2007

Żałoba

Kolejny już raz mamy w mediach żałobny spektakl, tym razem w związku z wypadkiem autobusu z pielgrzymami we Francji. Przy całym szacunku dla ofiar i ich rodzin zastanawiam się, czym różni się ta śmierć od śmierci tych wszystkich, którzy giną codziennie na drogach i w innych wypadkach tragicznych. Chyba tylko tym, że jest bardziej medialna - ta liczba, ten spalony wrak, no i że to pielgrzymi (tytuł w jakiejś gazecie: Szukali Boga i go znaleźli).

I prezydent może pokazać pański gest dając rodzinom ofiar po 110 tys. zł, bo przecież parę punktów w sondażach zawsze się przyda, zwłaszcza, że wybory idą.

Brak komentarzy:

Nikt ze mną nie rezonuje

Czasem zapadam się w sobie. Zawsze tak było. Zawsze czułem się inny. Nie żeby zaraz wyjątkowy. Po prostu inny. Zawsze czegoś szukałem. Nadal...